Zamknij

Sprawdź czy twój bank jest pod kontrolą UOKiK

20:57, 26.08.2018 | kurier.pap.pl
REKLAMA
Skomentuj

Prezes UOKiK sprawdza praktykę banków dotyczącą sposobu naliczania opłat za wystawienie zaświadczeń o historii spłaty kredytu. Pod lupą jest 15 banków. Pierwszy bank, któremu UOKiK postawił zarzuty to Deutsche Bank Polska.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają skargi na wysokie opłaty, które banki pobierają za zaświadczenia do kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Zawiadomienia dotyczą np. wysokości zapłaconych odsetek, historii spłat, kwoty kapitału. 

- Zaświadczenia są potrzebne konsumentom, aby mogli toczyć z bankami spory sądowe o np. zwrot nienależnych opłat. Wysokie koszty są jednak barierą. W jednym przypadku policzyliśmy, że za historię spłaty od 2001 r. do dziś konsument musiałby zapłacić ok. 1,8 tys. zł. Zdaniem urzędu, może to być nieuzasadniony dochód banku. A bez zaświadczenia żaden konsument nie określi wysokości swojego żądania w sądzie. To błędne koło

- mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Prezes UOKiK wziął pod lupę opłaty pobierane przez 15 banków: Alior, BGŻ BNP Paribas, BPH, BZ WBK, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, Euro Bank, Getin Noble Bank, ING, mBank, Millennium, Pekao, PKO BP, PKO Bank Hipoteczny, Raiffeisen Bank Polska.

Jako pierwszemu z tej grupy zarzuty postawiono Deutsche Bank Polska (DBP). Prezes urzędu sprawdza, czy klauzule tego banku określające opłaty za różne zaświadczenia to postanowienia niedozwolone. 

Przykładowo: za szczegółową historię spłaty DBP jednorazowo pobiera 200 zł, a za każdy kolejny rok - 100 zł.- Wątpliwości wzbudza sposób naliczania opłat, zgodnie z którym bank uzależnia wysokość kosztów od okresu jakiego dotyczy zaświadczenie. Ponadto, opłaty te nie odpowiadają kosztom ponoszonym przez ten bank, ponieważ ustalane są dowolnie. Umowy o kredyt są zawierane na wiele lat, więc opłaty mogą być wysokie. A powinny być jedynie rekompensatą za przygotowanie historii spłat - dodaje Niechciał.

Postępowanie przeciwko Deutsche Bank Polska może zakończyć się nałożeniem kary finansowej do 10 proc. obrotu lub nakazem zrekompensowania konsumentom poniesionych strat. Bank może się również do tego zobowiązać - wtedy uniknie sankcji. Nie wykluczamy dalszych kroków wobec pozostałych banków.    

(kurier.pap.pl)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

XxxXxx

1 0

Gdyby cały czas frank miał bardzo niski kurs to frankowicze nigdy by się nie odezwali. A jak skoczył do góry to krzyczą jakim prawem. DOBRZE WAM TAM!!! Śmieje się wam prosto w twarz. 22:30, 26.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© chocianow.com.pl | Prawa zastrzeżone