Zamknij
REKLAMA

Jakie jeszcze pomysły przyłączenia kolejnych obszarów do Lubina ma ta władza?

19:01, 13.03.2019 | K.N
REKLAMA
Skomentuj

Tydzień temu w Chocianowie głośno było o chęci odłączenia naszej gminy od powiatu polkowickiego i przyłączenia do powiatu lubińskiego. Wszystko za sprawą radnego Artura Wandycza, który w rozmowie z Telewizją Regionalną powiedział: 

W ciągu trzech miesięcy z powiatem lubińskim udało nam się zorganizować darmową komunikację (...) Jeżeli chodzi o powiat polkowicki nie ma żadnych odzewów. (...) Mieszkańcy zgłaszali mi takie problemy: czy możemy wrócić do powiatu lubińskiego?

Choć radny Artur Wandycz przez wielu nie jest traktowany jako poważny polityk czy samorządowiec, to temat wywołał falę komentarzy i opinii.  Jako pierwszy, słowa radnego z klubu burmistrza Tomasza Kulczyńskiego skomentował były burmistrz Chocianowa, Roman Kowalski, który powiedział, że: 

Argumenty, które przedstawił radny Wandycz są żenujące

W obronę granic Chocianowa w powiecie polkowickim włączyła się też Wiceprzewodnicząca Rady Powiatu Polkowickiego Marianna Kowalska, która w specjalnym oświadczeniu stwierdziła: 

Należy zadać sobie drodzy mieszkańcy jedno zasadnicze pytanie. Komu najbardziej obecnie może zależeć na oderwaniu gminy Chocianów od powiatu polkowickiego? Czy ktokolwiek podaje jakiekolwiek sensowne argumenty za takim posunięciem? 

O głos w ważnej sprawie dla mieszkańców Chocianowa poprosiliśmy też polityków związanych z powiatem lubińskim, bowiem sytuacja z Chocianowa zaczyna przypominać scenariusz, który realizuje Lubin, gdzie jego prezydent chce włączyć do miasta siedem sołectw należących do Gminy Lubin: Szklary Górne, Chróstnik, Obora, Krzeczyn Wielki, Osiek, Miroszowice i Kłopotów. Nie jest przypadkiem, że wśród nich są największe wioski na terenie gminy. Po takim wchłonięciu wiosek z gminy Lubin całość planowanej strefy przemysłowej będzie należała do miasta.

Jak powiedział nam wójt Gminy Lubin Tadeusz Kielan, komentując ostatnie wydarzenia w Chocianowie: 

Najważniejszą przesłanką każdej zmiany granic gmin czy powiatów powinna być opinia mieszkańców. Musi być ona poprzedzona merytoryczną analizą, a nie populistycznymi hasłami, na których niestety najczęściej opiera się uzasadnienie wnioskowanych zmian. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć jakie odniosą zyski, ale i jakie straty.

Trudno mi znaleźć uzasadnienie dla koncepcji wchłonięcia Chocianowa do Powiatu Lubińskiego. Współpraca Gminy Lubin z Powiatem Lubińskim daleko odbiega od naszych oczekiwań. Od kilku lat remonty dróg powiatowych na naszym terenie, realizowane są tylko dlatego, że gmina przekazuje na nie ponad 65% kosztów. Nie mieliśmy wyjścia, mieszkańcy czekali na te inwestycje od kilkudziesięciu lat,  a stan powiatowych dróg m.in. w Składowicach, Niemstowie czy Księginicach stwarzał poważne zagrożenie dla zdrowia i życia naszych mieszkańców.

Mimo, że dokładamy 2/3 do zadań własnych powiatu, te inwestycje realizowane są bardzo opieszale, a przetargi często się unieważniają.

Jak widać nasza współpraca polega na przekazywaniu pieniędzy powiatowi, który nie zawsze potrafi je skutecznie wykorzystać.  W zakresie gospodarki komunalnej, oświaty i innych inwestycji nie prowadzimy od lat żadnej współpracy.

Tym bardziej niezrozumiałe wydają mi się próby przyłączenia kolejnych samorządów do Powiatu Lubińskiego. Powiedział wójt Gminy Lubin Tadeusz Kielan  

Analogiczne zdanie ma też były przewodniczący rady powiatu lubińskiego, radny Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Maćkała, który jako poseł na Sejm III i IV kadencji uczestniczył w tworzącym się podziale administracyjnym kraju, kiedy to ustalono, że najlepszym miejscem dla Chocianowa będzie właśnie powiat polkowicki.  

Kamil Nosel: Czy sądzi pan, że chocianowski radny Artur Wandycz powiązany z Tomaszem Kulczyńskim realizuje znajomy scenariusz przyłączenia do Lubina/powiatu (gminy Wińsko, czy gminy Lubin)?

Tadeusz Maćkała: Jestem skłonny tak właśnie sądzić, wnioskując z wypowiedzi i sugestii wygłaszanych przez pana radnego. To jest przemyślany plan zasiewania niepokoju i wsadzania kija w mrowisko. Typowe działanie dziel i rządź, odwracające uwagę od palących problemów, z którymi trzeba sobie bardzo szybko poradzić w Lubinie, tak w mieście, jak i powiecie lubińskim. Obserwujemy lansowanie, przypominające nachalną, propagandę, opinii, że oto wszyscy marzą o przyłączeniu czy to do Lubina, czy to do lubińskiego powiatu: Wińsko, gmina Lubin, teraz Chocianów, a może jeszcze Legnica? Jakie jeszcze pomysły przyłączenia kolejnych obszarów do Lubina ma ta władza w zanadrzu? Skąd takie pomysły? Dochodzi do absurdów. Patrz: plany portu rzecznego w Ścinawie, który ma mieć nazwę Ścinawa-Lubin. Pytają wielce zdziwieni ścinawianie, skąd w nazwie Lubin. Proponuję przenieść rzekę Odrę do Lubina, będzie prosto i zabawnie, żywcem z komedii Barei.

K.N: Jak pan sądzi dlaczego mieszkańcy Chocianowa mogą chcieć odłączyć się od powiatu polkowickiego i przyłączyć do lubińskiego ?

T.M: Z powodu nachalnego poddawania czy podsuwania pewnych pomysłów, wzniecania pewnego rodzaju niepokoju czy zasiewania wątpliwości, które sztucznie wywołują niektórzy radni, związani oczywiście z nowym panem burmistrzem, bo ma on taki właśnie pomysł na rozwój Chocianowa. Mam nadzieję, że ten młody i prężny samorządowiec nakreśli jeszcze inne plany względem Chocianowa i ma także inne koncepcje rozwoju miasta, choćby na wypadek niezaakceptowania rzeczonego pomysłu przez samych zainteresowanych. A przecież trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wyborcy-mieszkańcy Chocianowa mogą się zupełnie dobrze orientować, że powiat polkowicki jest zasobniejszy, bogatszy i stwarzający większe możliwości niż powiat lubiński, którego kasa jest pusta. Wystarczy obejrzeć sesję dotyczącą problemów związanych z łączeniem szkół, by się zorientować, jak działa władza powiatowa w Lubinie i czyje odgórnie ustalone polecenia przegłosowuje. 

K.N: Czy mieszkańcy Chocianowa mogą skorzystać z przyłączenia do powiatu lubińskiego?

T.M: Uważam, że nie, z powodów, które wymieniłem wcześniej, ale to nie do mnie, lecz do tych przedstawicieli chocianowskiego samorządu, którzy chcą przyłączenia, należy przedstawianie mieszkańcom, wyborcom argumentów za takim posunięciem. Niech więc je prezentują wszem i wobec. Na razie mówią co nieco o autobusach i drogach do Lubina, a gdzie konkretne korzyści, namacalne i materialne profity. Gdzie rzeczywiste argumenty przemawiające za ich koncepcją?
Dyskusja nad tym, gdzie ma się znaleźć miasto i gmina Chocianów odbyła się już w roku 1997-98, w jej wyniku Chocianów znalazł się w powiecie polkowickim. Minęło ponad 20 lat, wytworzyły się nowe więzi gospodarcze, społeczne, komunikacyjne i samorządowe. Próba zerwania tych więzi to podejmowanie wielkiego ryzyka i otwieranie wielkich pytań: po co, czy nam się to opłaci, co możemy stracić, kto na tym zyska, co konkretnego proponuje się w zamian? I wreszcie, kwestia najgłówniejsza: co się zmieniło - oprócz burmistrza - żeby teraz raptem to zmieniać, odwracać? Mieszkańcy Chocianowa będą się mocno zastanawiać, bo mają nad czym, w imię czego podejmować tak wielkie ryzyko i narażać się na pogorszenie swojej sytuacji?

K.N: Jak pan sądzi, czy nowe władze Chocianowa będą forsować pomysł odłączenia Chocianowa od powiatu polkowickiego ?

T.M: To chyba jasne! Te władze będą działać na rzecz przyłączenia, przekonując mieszkańców Chocianowa, że powiat lubiński to Eldorado z ogromnym budżetem. A tak nie jest, oj nie jest. To Chocianów może dać dużo powiatowi lubińskiemu i lubińskie starostwo chce to wykorzystać. Zapewniam Pana jako radny, któremu los lubińskiego powiatu i mojego rodzinnego miasta jest bliski. Powiat lubiński otworzy sobie drogę do zaciągnięcia kolejnego kredytu, który będą spłacać kolejne pokolenia. Proszę podkreślić wyraźnie, że mówię to wszystko z całym szacunkiem do malowniczego i urokliwego Chocianowa niczym z piosenki Dawida Podsiadły. Mieszka tam wielu moich znajomych i przyjaciół, żywo zainteresowanych i zatroskanych losem swojego rodzinnego miasta. Oni wiązali wielkie nadzieje z młodym, przebojem wchodzącym do Chocianowa nowym burmistrzem. I nadal wierzą w jego wspaniałe pomysły! I cierpliwie na nie czekają.

 

(K.N)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

RyszekRyszek

6 4

Co z tego że powiat polkowicki jest zasobniejszy jak nic u nas nie robi, za wszystko odpowiada gmina. Też nie mieliście kogoś wziąć do wywiadu. Pan Maćkała to żadny autorytet w tym przypadku, jest wielu innych ważniejszych samorządowców w Lubinie których opinie mogą być ciekawe. Np. Pan F. Wojtyczka na pewno bardziej obiektywny niż Pan Maćkała. 07:00, 14.03.2019

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

GośćGość

3 3

Nic nie robi powiat? A kto Wam wyremontował po raz pierwszy od 50-lat Zespół Szkół, kto w Zespole Szkół wybudował hale sportową z której korzystacie, kto wam wybudował boisko sportowe przy zespole szkół??? Trochę się Rysiu poducz zanim się odezwiesz.
Dla ciebie Maćkała (były parlamentarzysta, szef z kopalni z KGHM) to nikt ważny ale u nas w Polkowicach to osoba znana i szanowana. Nawet nie wiem kto to Wojtyczko. 08:10, 14.03.2019


Do RyszkoDo Ryszko

4 4

I właśnie przez takim mało doinformowanych ludzi jak Ryszko radni od burmistrza chcą wykorzystać sytuacje. Będą wpierać ludziom bzdury co może dać Powiat Lubin zapominając lub celowo kłamiąc jakie Powiat ma obowiązki.
Pan Kielan świetnie opisał jaki pożytek jest z Powiatu Lubin - MARNY! I to samo czekałoby Nas.
08:46, 14.03.2019


SwójSwój

5 5

W Polkowicach stworzył się układ ludzi z lat osiemdziesiątych ( Tramś, Kluska) i młodych z pomysłem na przyszłość. Zaczęli tworzyć podstawy powiatu i rozwoju Polkowic. Chocianów podupadał, nikogo nie interesował. W Lubinie trwały lokalne gierki, nikt nie myślał o dalszej perspektywie. Głogów chciał się pozbyć Przemkowa. Lubin tracąc Chocianów, stracił Polkowice. Co na tym zyskał Chocianów, dwa stołki w Związku Gmin. Polkowice stały się kulawym powiatem dzięki dwóm porzuconym miastom. Większość wsi ma naturalny i historyczny ciąg do Lubina. Poszliśmy do Polkowic za garść kasztanów, co nam może dać Lubin, co i od kogo mogą zyskać mieszkańcy. Chocianów i Polkowice to dwa światy, wystarczy popatrzeć na gospodarkę odpadami, utrzymanie dróg, ulic, terenów zielonych, placów zabaw itd. Jestem za szybką koleją do Lubina, ale do Rokitek. Tym razem garść ryżu. 09:58, 14.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

do Swójdo Swój

4 3

Tereny zielone, place zabaw, ulice gminne to nie jest coś o co ma zadbać Powiat. Nie mylić tutaj pojęć. Osiedla w Lubinie, Polkowicach czy na ich gminnych wioskach wyglądają jak wyglądają bo należą do ich gminy a nie Powiatu. Powiat jest odpowiedzialny za drogi Powiatowe jedynie i szkoły Średnie. A u Nas szkoła średnia jest na wysokim poziomie. To dzięki Polkowicom uczniowie szkoły średniej mają praktyki w Volgswagenie, wyjeżdżają na różne wymiany. Do Starostwa jako urzędu też nie można się doczepić. Dzięki Polkowicom a nie Lubinowi ludzie mają prace na strefach. Gdzie one są w Lubinie? Co da Lubin? Wielkie g...o
Dlaczego Gmina Lubin nie chce do Lubina sie dołączyć? Nic nie daje do myślenia? Bo wiele by stracili. To w Lubinie chcą zamykać szkoły. Tego chcecie dla naszej gminy?

Ludzie nie pozwólcie aby Wam wmawiano nieprawdę. Ktoś chce położyć łapę na naszej Gminie bo będzie miał z tego kasę a nie odwrotnie!
Tylko pomyślcie sobie ile przez takie zmiany ludzi straciłoby pracę w Starostwie. Ilu Waszych przyjaciół, znajomych, członków rodziny którzy pracują w Polkowicach w Starostwie wyleciałoby na bezrobotne. Tylko dlatego, że ktoś ma zapędy na zagarnianie wszystkiego w około. 10:25, 14.03.2019


RobertRobert

4 0

Kim jest Pan Maćkała bo nie kojarzę ?
22:14, 14.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

wyborca wyborca

1 1

To rzeczywiście jest tylko po to , żeby odwrócić uwagę od problemów jakie mają mieszkańcy gminy. Na pewno na 1 miejscu to drogi w całej gminie. 10:11, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AlfredAlfred

1 1

... tak tak pan Kowalski to polityk dużego formatu i wie co mówi. 11:44, 16.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

mikimiki

1 0

pan Wandycz ekspert samorządowy, tuman 17:55, 25.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMABielizna erotyczn
© chocianow.com.pl | Prawa zastrzeżone