Zamknij
REKLAMA

Strajk w "Biedronce"? Pracownicy będą głosowali w referendum

17:00, 01.01.2019 | K.N
REKLAMA
Skomentuj

Wśród postulatów związkowców nie ma jednak takiego, który dotyczyłby podwyżki pensji. O co zatem chodzi  referendum strajkowym, w którym będzie mógł wziąć udział każdy z 65 tys. pracowników sieci?

Referendum strajkowe zorganizowane przez związkowców "Solidarności" w Biedronce miałoby rozpocząć się w styczniu 2019 r., wyniki mają być w kwietniu. Taką informację podał "Dziennik Gazeta Prawna". Zostało skierowane pismo o Komisji Krajowej, aby skład komisji referendalnej rozszerzyć o osoby z regionów NSZZ „Solidarność” w celu dotarcia do zatrudnionych w każdym województwie i powiecie.

Każdy z pracowników miałby odnieść się do postulatów związkowców przy pomocy dokumentu z pytaniem, czy się z nimi zgadza (od końca sierpnia trwa bowiem spór zbiorowy) i czy poparłby ewentualny strajk w przypadku niespełnienia przez zarząd wskazanych oczekiwań - zatrudnienia kolejnych kasjerów, stworzenia osobnego stanowiska magazyniera w sklepach oraz wyposażenia punktów sieci w dodatkowe elektryczne wózki widłowe. Co jeszcze? Klimatyzacja w sklepach, ograniczenie zapasów towarów, skrócenie czasu pracy w dni poprzedzające niehandlowe niedziele i zapewnienie dodatkowej ochrony w godzinach wieczornych. A co z podwyżkami? Tych nie ma, chociaż, jak twierdzą związkowcy, konieczne są pewne zmiany w zasadach rozliczania delegacji, wprowadzenie regulaminu wynagradzania z transparentnymi kryteriami premiowania pracowników oraz ustalenie trzech rodzajów premii: regulaminowej, uznaniowej i od braku absencji.

Jednocześnie dostrzeżono, że część zgłoszonych przez związkowców postulatów (w ramach sporu zbiorowego) zostało zrealizowanych przez właściciela sieci - firmę Jeronimo Martins - i to mimo podpisania protokołu rozbieżności i braku podjętych negocjacji, co dotyczy zmiany premiowania kasjerów, ponadto nagroda za dobre wyniki ma być wypłacana co miesiąc, a nie jak dotąd raz na kwartał, poza tym pracownicy otrzymają premie za brak nieplanowanych nieobecności mimo sporadycznie branych zwolnień. Do końca listopada wymagana była 100-proc. frekwencja. Zwrócono także uwagę na markety na południu i we wschodniej części Polski, w których skrócono godziny pracy. Z kolei właściciel sieci - firma Jeronimo Martins - argumentuje, że od stycznia 2019 r. wejdzie w życie nowy system wynagrodzeń w Biedronce. Mają zmienić się kryteria naliczania premii, aby ułatwić jej otrzymanie (uzależniając ją od "budowania pozytywnego doświadczenia zakupowego" klientów sieci). Premia ma być także wypłacana co miesiąc.

Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział przynajmniej 50 proc. zatrudnionych pracowników. Strajk stanie się możliwy, gdyby poparła go ponad połowa uczestników głosowania. 

Do Jeronimo Martins należy sieć detaliczna Biedronka (ponad 2850 sklepów w ponad tysiącu miejscowościach w Polsce), sklepy Hebe i Hebeapteki.

(K.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© chocianow.com.pl | Prawa zastrzeżone