Zamknij
REKLAMA

Kowalczukowa zafundowała dzieciom zabawę "pod napięciem"

19:32, 03.01.2021 | K.N
facebook.com/BurmistrzChocianowa
REKLAMA

Zaczęło się od piania z zachwytu gdy ciotka żony Kulczyńskiego, dyrektor Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Elżbieta Kowalczuk prawie jak w PRLu w wydziale propagandy  - wieściła sukcesy - obecnej - chocianowskiej władzy publikując w lipcu 2020 roku na Facebooku MZGKiM:

Dzisiaj robiliśmy nasadzenia na nowym placu zabaw na ul. Dominialnej. Ciąg dalszy montażu ogrodzenia oraz urządzeń. Już wkrótce będzie można korzystać z nich. To już kolejny plac zabaw i to w ciągu roku. Co jak co, ale w tej kadencji Tomasz Kulczyński pokazuje, że można w krótkim czasie wybudować place zabaw. - czytamy w propagandowym wpisie MZGKiM

Sam Kulczyński nawet ostatnio chwalił instytucję w której pracuje Kowalczukowa twierdząc: 

(...) wiem, że MZGKiM jak zawsze wywiąże się wzorowo z zadania

Zatem jak wzorowo Kowalczukowa wywiązała się z budowy placu zabaw przy ulicy Dominialnej w Chocianowie ? 
Okazuje się, że ciotka tak śpieszyła się do dobrej współpracy z Pawłem Kisielem i Tomaszem Kulczyńskim, że postawiła plac zabaw pod liniami średniego napięcia

Cała sprawa zostałaby zamieciona pod dywan mimo, że ciotka wiedziała już o opisywanym problemie. W październiku 2020 roku chcąc obronić pomysł budowy placu zabaw pod napięciem próbowała całą winą obarczyć radnych opozycji posuwając się nawet do płytkich zagrywek takich jak:

Czy zamiast dnia dziecka będziemy mieli likwidację placu zabaw!? - czytamy na profilu MZGKiM

Jednak gdyby nie interwencja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Polkowicach do dziś rodzice dzieci bawiących się na placu zabaw przy ulicy Dominialnej w Chocianowie żyliby w nieświadomości i przekonaniu, że ich pociechy bawią się na bezpiecznym placu zabaw.

We wrześniu 2020 roku ciotka żony Kulczyńskiego po raz pierwszy została wezwana na dywanik do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Polkowicach. Na to spotkanie Kowalczukowa miała przynieść dokumentację potwierdzającą zgodność z prawem i obowiązującymi przepisami prowadzonych robót budowlanych. 

Kilka dni póżniej ciotka na piśmie tłumaczy się, że zamontowane na placu zabaw urządzenia są nowe i posiadają certyfikaty. Kowalczukowa ani słowem nie wspomniała o tym, że plac zabaw zbudowała pod liniami średniego napięcia.

Natomiast w analizie technicznej "zagospodarowania placu zabaw dla dzieci przy ulicy Dominialnej z linią napowietrzną 20kV" zleconej przez Nadzór Budowlany w analizie zagrożenia czytamy: 

Elementy wyposażenia placu zabaw nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla osób oraz w czasie jego eksploatacji. Wskazane jest zamieszczenie w widocznym miejscu tablicy informującej użytkowników placu zabaw o konieczności zachowania szczególnej ostrożności w trakcie korzystania z urządzeń na nich, zlokalizowanych jak również podczas zabaw w bliskości lini SN (przyp red.: średniego napięcia). 

Do sprawy włączył się też Tauron Dystrybucja S.A. Oddział w Legnicy, który poinformował Kowalczukową, że: 

Wybór takiej lokalizacji w ocenie Tauron jest wysoce niefortunny, ponieważ zagospodarowany w tym celu teren znajduje się w skrzyżowaniu z linią napowietrzną SN 20kV. (...) Urządzenia zbudowane są zgodnie z przepisami, a ich stan techniczny i konstrukcja nie stwarza w tym miejscu bezpośredniego zagrożenia dla osób postronnych, to jednak nie można wykluczyć stanów awaryjnych sieci lub też nieodpowiedzialnego zachowania użytkowników placu zabaw. Podczas zabawy może np dojść do kontaktu z przewodami linii napowietrznej poprzez przewodzącą prąd linkę holowanego balona lub latawca. 
Z tego też tytułu, mając na względzie profilaktykę zapobiegania nieszczęśliwym zdarzeniom, prosimy o rozważenie umieszczenia w widocznym miejscu tablicy informującej użytkowników placu zabaw o konieczności zachowania szczególnej ostrożności w trakcie korzystania z urządzeń na nim zlokalizowanych,  jak też podczas organizacji zabaw w bezpośrednim sąsiedztwie z liniami SN(przyp red.: średniego napięcia)

Podobne pismo Tauron wysłał też do Urzędu Miasta i Gminy w Chocianowie. Czytamy w nim, że lokalizacja placu zabaw przy ul Dominialnej w Chocianowie nie była ze spółką uzgodniona ani nie była opiniowana. Przedstawiciele Tauron dodają, że plac zabaw wybudowany bezpośrednio pod czynną linią energetyczną średniego napięcia 20kV w opinii spółki może stwarzać realne zagrożenie dla osób korzystających z placu. 

Niemniej jednak, jak przy wszystkich urządzeniach nie można wykluczyć ich awarii lub też nieuważnego zachowania użytkowników placu zabaw, zwłaszcza że są nimi dzieci. Mowa tu np. o sytuacji kiedy podczas zabaw  (podrzucanie lub kopanie piłki puszczanie latawców, latających zabawek lub dronów) może dojść do kontaktu tych przedmiotów z przewodami linii napowietrznej oraz do jej uszkodzenia. W konsekwencji może dojść do wypadku porażenia osób korzystających z placu zabaw, zagrażającego ich zdrowiu i życiu. Czytamy w piśmie Tauron Dystrybucja S.A. do Urzędu Miasta i Gminy Chocianów. 

[ZT]12900[/ZT]

Co zrobiła Kowalczukowa i Kulczyński? 

Aby nie zbłaźnić się w oczach opinii publicznej, bo przecież ciotka dumnie, propagandowo i uroczyście ogłaszała otwarcie placu zabaw przy Dominialnej, na wejściu i regulaminie tegoż placu zawisła kartka z lakoniczną prośbą:

"Prosimy Użytkowników placu zabaw o zachowanie szczególnej ostrożności podczas zabawy" 

Ani słowa o linii średniego napięcia pod którą znajduje się plac zabaw, ba o sprawie milczą też finansowane z publicznych pieniędzy "media" wspierające Kulczyńskiego. Ciotka już tak dumnie nie chwali się, że plac zabaw zbudowała pod napięciem. Jak teraz radny Kisiel wytłumaczy swoim wyborcom, że plac zabaw, który rzekomo postawiono przy jego współpracy jest niebezpieczny ? Czy Kulczyński będzie nadal żył w przekonaniu, że MZGKiM jak zawsze wywiąże się wzorowo z zadania? 

[ZT]13379[/ZT]


 

(K.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
0%