Zamknij
REKLAMA

"Jestem w szoku, odkąd wyszła na jaw sprawa z radcami prawnymi w szkołach i przedszkolach"

18:35, 20.09.2020 | K.N
REKLAMA

W okresie rządów Gierka propaganda sukcesu rosła w siłę, a głównym jej celem było wyolbrzymianie dokonań ekipy rządzącej, oraz maskowanie niepowodzeń i porażek (zwłaszcza w sferze gospodarczej).  Od momentu upowszechnienia się telewizji na przełomie lat 60. i 70., ten środek przekazu zaczął odgrywać kluczową rolę w oddziaływaniu na społeczeństwo poprzez propagandę – głównym instrumentem władz była właśnie telewizja. 

Historyk Rafał Habielski podkreśla, że w przypadku mediów:  „Priorytetem stawała się indoktrynacja, zabieg sprowadzający się do uporczywego wpajania odbiorcy punktu widzenia nadawcy, skłaniający go do identyfikowania się z nim i bezrefleksyjnego traktowania jego polityki. […] System miał za zadanie kształtować świadomość i światopogląd społeczeństwa, kształtować postawy i zachowania pożądane z punktu widzenia władzy”.

Dziennikarze, w dużej części „wierni” władzy, mieli zgodnie z przesłaniem Lenina pełnić funkcje „żołnierzy na froncie walki ideologicznej”

Brzmi znajomo? 

W gminie Chocianów od prawie dwóch lat nie ma dnia aby na oficjalnych stronach internetowych miasta, wydawanych przez kumpla Kulczyńskiego, a opłacanych z publicznych pieniędzy - miesięcznie: 12 000 zł (a więc 144 tys. zł rocznie) nie pojawiały się propagandowe treści chwalące Kulczyńskiego czy jego radnych.

Jednak najciekawsze wydarzyło się kilka tygodni temu. Zaraz po tym jak opublikowaliśmy artykuł "Dyrektorzy szkół i przedszkoli, kryją kumpli Kulczyńskiego" w którym opisaliśmy jak dyrektorzy chocianowskich placówek edukacyjnych robili wszystko aby nie zdradzać informacji o obsłudze prawnej swoich placówek, którą świadczą właśnie kumple Kulczyńskiego. 

W momencie, gdy społeczeństwo Chocianowa dowiedziało się o działaniach Kamila Lisa (były już dyrektor), Doroty Kyc, Barbary Chruściel, Anny Ciupy, Jacka Nowickiego oraz Heleny Kozińskiej, z odsieczą i propagandowym przekazem przyszła strona internetowa wydawana przez kumpla Kulczyńskiego, a na niej wideo.

Dyrektorzy, usprawiedliwiający obecność pomocy prawnej w swoich placówkach, ani słowem nie zająknęli się, że od czasu objęcia przez Kulczyńskiego stołka burmistrza, pomoc prawna jest świadczona właśnie przez jego trzech kumpli. W czterech szkołach i dwóch przedszkolach w gminie Chocianów radcy prawni otrzymują co miesiąc sowite wynagrodzenie. 

Przekaz do mieszkańców gminy Chocianowa prawdopodobnie miał iść taki:  że dzięki obsłudze prawnej - praca dyrektorów szkół i przedszkoli w gminie Chocianów znacznie się poprawiła. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że dyrektorów szkół i przedszkoli w gminie Chocianów zatrudnia oraz jednym ruchem długopisu zwalnia - Kulczyński, tak więc dbając o swoją posadę, żaden z dyrektorów nie może wychylić się przed szereg i powiedzieć złego słowa o swoim pracodawcy czy jego kumplach.

Jak się okazuje mieszkańcy gminy nie dali się nabrać. Do naszej redakcji na platformę Alert24 trafiło sporo wiadomości, które publikujemy poniżej: 

"Widząc występy dyrektorów jednostek organizacyjnych naszej gminy w chocianow.tv, nasuwa się smutne skojarzenie z kronikami filmowymi PRL w których dyrektor tego czy innego zakładu stawał przed kamerą i opowiadał o produkcji w swoim zakładzie, który z nich by się odważył poskarżyć? I dziś w Chocianowie mamy podobny stopień propagandy. W czasie rzekomego planu naprawczego nasza gmina zatrudnia OŚMIU radców prawnych, podczas gdy w czasach Panów Skibickiego i Kowalskiego było ich tylko DWÓCH. Brakuje pracowników do opieki nad dziećmi, ale stać nas na zatrudnianie kolegów burmistrza?  To jest ten czas na zmiany?


"Jestem w wielkim szoku, odkąd wyszła na jaw sprawa z radcami prawnymi w szkołach i przedszkolach.
Jestem aktywnym rodzicem i nigdy nie słyszałem żeby w Naszej Szkole był i jest nadal zatrudniony Radca prawny a tym bardziej, że można skorzystać z jego usług. Żaden rodzic nigdy nie korzystał z takiej usługi, bo zwyczajnie nikt nie wiedział że taka możliwość istnieje. Wszystko do tej pory było dobrze ukrywane, ale to się zmienia, na szczęście!"

"Ostatnio w mediach było napisane, że w naszej szkole w Szklarach Dolnych jest radca prawny i to od dwóch lat. Byłam w szoku dopiero się o tym dowiedziałam A co dopiero korzystać z jego porady. Myślę, że większość rodziców nie miała pojęcia, że u nas w szkole ktoś taki jest zatrudniony. A mowa jest, że oszczędności i trzeba zlikwidować klasy 4-8 bo najwięcej na nauczycielskie  pasje się  wydaje. A po co nam radca ja się pytam? "

"Obsługa prawna jest w szkołach zbyteczna. Jest to wydawanie pieniędzy na mało potrzebne rzeczy A lepiej wydać na dokształcanie uczniów szkół "

Chciałbym poruszyć problem w sprawie "tak bardzo potrzebnych" prawników w placówkach szkolnych jak i przedszkolach. Nie wyobrażałem sobie nigdy że doczekam takiej sytuacji w szkołach w naszej gminie. Moje dziecko w czasie przebywania w przedszkolu nie mogło wyjść na dwór z powodu takiego że, pani przedszkolanka nie ma pomocy do pilnowania dzieci. Zostały wprowadzone pseudo oszczędności w placówkach, a dla dzieci nawet nie ma na zabawki bo są oszczędności. Ręce opadają gdy się słyszy Panią Kozińską, dyrektor z Trzebnic, jak ona dziękuję za prawników bo są tak bardzo potrzebni "za tak niewielkie pieniądze ogromna pomoc" to według Pani dyrektor jest dla niej różnica czy napiszę maila do urzędu czy do osoby zatrudnionej na etacie w szkole.! Prawnik i tak nie przebywa w szkole tylko jak już jest dostępny online! 

Karygodnym jest, że w przedszkolach brakuje pieniędzy na doposażenie sal dla dzieci, ale na wypłatę dla niepotrzebnego na co dzień radcy prawnego środki już są. Władze gminy i dyrekcja przedszkola chyba zapomniała kto jest najważniejszy w przedszkolu- DZIECI!!! Większość rodziców nawet nie wiedziała, że radca prawny jest zatrudniony w przedszkolu, a tym bardziej, że mamy prawo korzystać z jego usług, pomocy. Szkoda, że kolesiostwo w naszej gminie dzieje się nawet kosztem niewinnych dzieci.

Jeśli rzeczywiście dyrektorom szkół i przedszkoli tak bardzo potrzebna była pomoc prawna, to dlaczego nie zabiegali o nią podczas gdy burmistrzem był Roman Kowalski czy Franciszek Skibicki? Zapytaliśmy byłych już burmistrzów czy za czasów ich kadencji dyrektorzy dopraszali się o pomoc prawną:

Dyrektorzy nie zgłaszali zapotrzebowanie na dodatkową obsługę prawną. Nie było też takiej potrzeby. Dyrektorzy ściśle współpracowali z pracownikami merytorycznymi. W sprawach niejasnych czy też problemowych był do dyspozycji sekretarz 

Podczas mojej kadencji Burmistrza, żaden z Dyrektorów szkół czy przedszkola nie zgłaszał zapotrzebowania na dodatkową obsługę prawną. Jeżeli Dyrektorzy mieli jakieś wątpliwości co do spraw formalno-prawnych w swych jednostkach to dzwonili do Urzędu i umawiali się na spotkanie z Radcą prawnym, który udzielał porad i  pomagał w rozwiązywaniu ich spraw.
 

(K.N)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA